Chyba czegoś nie rozumiem. Zdarzyła się wielka tragedia, masakra która w zasadzie udowadnia jakie zagrożenia istnieją w Europie a media trąbią o śmierci narkomanki co nagrała jeden album.
Czy wynika to z problemu jaki mamy z takimi czynami nie do ogarnięcia jak w Norwegii? Przecież to nie żaden "islamski fundamentalista" tylko nasz, chrześcijanin(i tak fanatyk). A może chodzi o niemożność przyjęcia do wiadomości, że to wcale nie jest wariat i takie ma przekonania. Przy okazji udowadniając nam, że biali też mogą być terrorystami. Liczba ofiar też powala, może ciężko się mówi o masakrze w kontekście lata, obozu na wyspie i młodzieży?
Mam wrażenie, że temat zastępczy jest łatwiejszy dla czytelnika. Każdy może coś powiedzieć na temat piosenkarki, np. lubiłem jej muzykę ale wyglądała dziwacznie. Tymczasem masakra w Norwegii wstrząsa i w zasadzie poza kupą frazesów rzadko kogo stać na refleksję o tym jak blisko to uderzyło.
-
ugh..:
-
pandamonium:
Pokaż wszystkie (2) ›